1992 1993 1994 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005
2006 2007 2008 2009 2011 2012 2013 2014 2015 2016 2017 2018

Cykl Mistrzowie Polskiego Malarstwa Współczesnego

Wystawy w roku 2017

 12.06.2017 Bogusław Bachorczyk „Chlorofil utracony”

Człowiek pozostaje w głębokim związku ze światem roślin. Często przybiera on postać sentymentu o nieco atawistycznym charakterze – tęsknoty za bliskością rośliny, którą kompensujemy hodowlami w doniczkach i bukietami, surogatami ogrodów na balkonach, perfumami i rozpylanymi w mieszkaniach aromatami.

Rudymentarny związek, jaki łączy człowieka ze światem roślin wynika z faktu, że tylko one potrafią zamienić energię słoneczną w związki organiczne z których zbudowana jest każda żywa istota. Stanowią zatem pierwsze i niezbywalne ogniwo naszego łańcucha pokarmowego. Można sądzić, że ta elementarna zależność stoi u źródła odwiecznej fascynacji, której skutkiem jest stała obecność roślin w sztuce, nauce i religii, przypisywane im właściwości magiczne, związane z nimi rytuały, symbole i doktryny filozoficzne. Nasz zachwyt i tęsknotę budzi niedostępna człowiekowi a właściwa roślinom niepohamowana biologiczna dynamika nieustającego wzrostu, kwitnienia, owocowania, śmierci i ponownego kiełkowania. „Gdybym nie była człowiekiem, byłabym grzybem” – pisze Olga Tokarczuk. „(…) ani nie rosłabym, ani nie starzała się, aż do lodowatego przekonania, że mam władzę nie tylko nad ludźmi, ale i nad czasem. (…) Nigdy nie miałabym w sobie żadnego lęku, nie bałabym się śmierci.” 1

Zadziwiające, że – jako temat – roślina stosunkowo rzadko pojawia się w sztuce najnowszej. Tym bardziej interesująco zapowiada się wystawa, której autor roślinę i związane z nią kulturowe konteksty uczynił głównym polem refleksji. Prezentowany na przełomie czerwca i lipca w ABC Gallery w Poznaniu „Chlorofil utracony” stanowi preludium/część większego projektu artystyczno – badawczego prowadzonego przez B. Bachorczyka w Centrum Aktywności Twórczej w Ustce. Jego bezpośrednią inspiracją są teksty francuskiego botanika, antropologa i lingwisty André-Georges Haudricourt (1911-1996) traktujące o relacjach człowieka z ogrodem i rośliną w kontekście zaproponowanej przez tego autora koncepcji antropologii działania. Nie mniej istotnym punktem odniesienia jest „Tysiąc plateau. Kapitalizm i schizofrenia” autorstwa G. Deleuze’a i F. Guattari i ich idee będące – jak pisze Miłosz Markiewicz – zaczynem takich teorii krytycznych jak posthumanizm czy nowy materializm.2 Efektem projektu – oprócz realizacji cyklu prac i wystaw – ma być publikacja: zbiór kilkunastu esejów autorstwa specjalistów różnych dziedzin humanistyki i nauk przyrodniczych, którzy odniosą się do zjawiska/postrzegania/motywu rośliny we współczesnej kulturze z właściwych swoim dziedzinom perspektyw.

Motywy zaczerpnięte ze świata roślin są obecne w twórczości B. Bachorczyka od lat: stanowią elementy jego przestrzennych kolaży, obiektów, instalacji, perforowanych i wyszywanych obrazów. Przewijają się przez wszystkie eksplorowane przez artystę wątki i zagadnienia: w pracach dotyczących mechanizmów pamięci, kulturowych wzorców i definicji męskości, problematyki wojny, historii czy rodziny.  Wycięte ze starych zdjęć i zmultiplikowane postaci (jest wśród nich np. zdjęcie chłopca w stroju z I Komunii, na którego ramieniu spoczywa czyjaś ciężka dłoń; często powtarza się figurka dziecka z zabawką – karabinem) układają się w niepokojące roślinne wzory w monumentalnym kolażu na ścianach mieszkania i pracowni artysty (projekt „Czysta 17”).  Poszczególne zdjęcia namnożone, jak roślinne komórki formują się w liście, kiście, grona, baldachy, kwiatostany.  Organiczne formy z kolorowych blach zderzane są z ornamentami na dywanach. Namalowane bezpośrednio na ścianie liście Monstery dziurkowanej (popularnego filodendrona) przenikają się z ustawionymi w przestrzeni żywymi roślinami i namalowanymi lub wyhaftowanymi drobnymi koralikami postaciami na płótnach. Roślinne motywy w pracach Bogusława Bachorczyka przywołują różnorodne, czasem sprzeczne skojarzenia. Z mieszczańską tapetą, z pozoru ciepłą i przytulną, której nachalny wzór sprawia jednak, że wnętrze staje się duszne i przytłaczające.  Czasem przywodzą na myśl złowieszczą gęstwę, nieprzebytą i oplątującą myśl – jak z „Jądra ciemności” J. Conrada.  Niektóre przypominają różnego rodzaju zielniki – zasuszone szczątki niegdyś żywych organizmów przechowywanych dla „pamięci”. Także „Zielniki” Aliny Szapocznikow – podobnie, jak one stanowią formę przetrwalnikową jakiegoś minionego doświadczenia lub istnienia. Inne są zmysłowe, mięsiste, erotyczne, wabią nasyconymi barwami, żywotnością.

Na wystawie w ABC Gallery oprócz wyboru obrazów i przestrzennych kolaży artysta pokaże wykonaną na miejscu instalację: rozrastający się i pączkujący w skomplikowane struktury organizm rośliny/ogrodu/dżungli – organiczny, „żywy”, choć zmontowany z nieożywionych drewnianych, metalowych i szklanych przedmiotów. Hybrydalny twór będący efektem swoistego recyclingu form inspirowanych światem roślin stanowi także przyczynek do dyskusji nad koncepcją zniesienia dualizmu kultura – natura we współczesnej kulturze i jej posthumanistycznej perspektywie.

„Już wiem! – zawołała Alicja (…) – to jest roślina. Nie wygląda jak roślina, ale jest rośliną.”3.

 

 

  1. Olga Tokarczuk: Dom dzienny, dom nocny, Wydawnictwo Ruta, Wałbrzych 1998, s.51
  2. Miłosz Markiewicz: Myśleć kłączem (Gilles Deleuze, Felix Guattari: „Tysiąc plateau”) http://artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=299&artykul=5495, dostępność z 15.05.2017
  3. Lewis Carroll: Alicja w Krainie Czarów, tłum. E. Tabakowska, Wydawnictwo Bona, Kraków 2012, s.73