1992 1993 1994 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005
2006 2007 2008 2009 2011 2012 2013 2014 2015 2016 2017 2018

23.05.16 Maurycy Gomulicki „Nightflight to Venus”

Kontrowersyjny i niekonwencjonalny. Balansujący na krawędzi banału, kiczu, pop-artu i sztuki wysokiej. Barwny, bezkompromisowy, precyzyjny, konsekwentny. Jego prace wywołują skrajne emocje: od podziwu, zachwytu i uwielbienia, po niechęć, otwarcie artykułowany hejt i agresję.
W poniedziałek 23 maja o godz. 19.00 w ABC Gallery zostanie otwarta wystawa zdjęć Maurycego Gomulickiego „Nightflight to Venus”, a w Visual Park nad Jeziorem Strzeszyńskim stanie rzeźba jego autorstwa zatytułowana „Living Sugar”.
Maurycy Gomulicki przedstawia się jako artysta, projektant, fotograf, kolekcjoner i antropolog kultury popularnej. Oraz hedonista konsekwentnie propagujący Kulturę Rozkoszy.
Urodził się w 1969 roku. Po przodkach (wychowywał go dziadek Juliusz Wiktor Gomulicki – znany historyk literatury i eseista, pradziadkiem artysty był pisarz Wiktor Gomulicki), odziedziczył nieprzeciętną znajomość literatury, umiejętność wnikliwej obserwacji i twórczej refleksji i skłonność do kolekcjonowania – zwłaszcza książek. Ukończył Wydział Grafiki warszawskiej ASP (dyplom z grafiki warsztatowej w pracowni prof. Rafała Strenta z aneksem malarskim u Jerzego Tchórzewskiego). Studia kontynuował na Universitat de Barcelona, w Nuova Accademia di Belle Arti w Mediolanie oraz w Centro Multimedia del Centro Nacional de las Artes w Meksyku. Porusza się w szerokim spektrum technik i środków ekspresji, jest autorem m.in. fotografii, obiektów, instalacji, filmów video i animacji. Zajmuje się także projektowaniem graficznym i ilustracją książkową. Swoje teksty publikował m.in. w „Machinie” oraz „Fluidzie”. Mieszka i pracuje w Warszawie oraz Meksyku.

W ostatnich latach obiekty Maurycego Gomulickiego często (czasowo lub na stałe) goszczą w przestrzeni publicznej. W Warszawie powstał siedemnastometrowej wysokości Neon Światłotrysk – spektakularnie radosna wielka szklanka różowej oranżady. Plac przed NCK w Krakowie przyozdobiła grupa psychodelicznych „Muchomorów”, a skrzyżowanie przy al. Monte Cassino obelisk o formie zaczerpniętej z architektonicznego kanonu starożytnego Egiptu i  kolorystyce rodem z ludowego pasiaka. W Parku Strzeleckim w Tarnowie stanęła bakłażanowo – fioletowa Melancholia, a w słynny zbiór rzeźb w przestrzeni publicznej Elbląga wpisał się znakomicie El Iksir. Rzeźby Gomulickiego są ewenementem w szarej i często dość siermiężnej przestrzeni polskich miast: ostentacyjnie kolorowe, perfekcyjnie wykonane, lśniące, radosne – kłują w oczy. Przywykliśmy myśleć , że „prawdziwa sztuka” (również nieliczne artefakty funkcjonujące w przestrzeni publicznej) musi być poważna, krytycznie odnosić się do problemów współczesności, stanowić jakiś przyczynek do dyskursów społeczno – politycznych. Maurycy Gomulicki  komentując swoją „Frygę”, która stanęła na pl. Zamenhofa w Szczecinie, i wzbudziła szeroką dyskusję i szereg kontrowersji zauważa, że zbyt często utożsamiamy to co ważne z tym co poważne. „Cierpienie i poświęcenie to oczywiście kwestie zasadnicze, ale życie byłoby nieznośne bez przyjemności, jaką odczuwamy wobec doświadczenia radości, zachwytu czy beztroskiej zabawy” . Prace Gomulickiego przypominają o prostej prawdzie: homo sapiens to także homo ludens, w naszą naturę nieodwołalnie wpisana jest potrzeba zabawy, beztroski, radości, rozkoszy, żywotności, swobody.

Zaproszony przez ABC Gallery do realizacji swojej pracy w Visual Park nad Jeziorem Strzeszyńskim w Poznaniu, artysta postanowił nawiązać do tradycji i rekreacyjnej funkcji otoczenia. Jego „Living Sugar” to – jak sam pisze – „Gigantyczny cukierek odwołujący się do tradycyjnych, zanikających już choć jeszcze istniejących na polskim rynku “prowincjonalnych”, “odpustowych” cukierków, używanych do dziś do dekorowania bożonarodzeniowych drzewek. Słodycze (lody, lizaki, żelki, gofry) są nieodłącznym akompaniamentem plażowego baraszkowania. W tym wypadku zainteresowała mnie przeskalowana manifestacja słodkiej pokusy, swoisty gość z “Candy Landu” rozkosznej a grzesznej krainy cukierniczych rozkoszy paralelnej do Paese dei balocchi do którego trafił Pinokio – podobne fantazje ujawniają się i we współczesnej popkulturze: Candy Kingdom (Adventure Time), Sugar Rush (Wreck-It Ralph), obrazy Willa Cottona etc. Mój „Living Sugar” to rodzaj totemu-peryskopu, który obdarzony okiem zyskuje charakter bytu osobowego”.

Podobnym wartościom: apoteozie życia, radości i rozkoszy hołdują zdjęcia z cyklu „Nightflight to Venus”, których wystawę można będzie od poniedziałku oglądać w ABC Gallery. Wielkoformatowe fotografie przedstawiają fragmenty kobiecego ciała: włosy, dłonie ze starannie wypielęgnowanymi paznokciami, nogi w koronkowych neonowo – kolorowych rajstopach, zgrabne pośladki w ozdobnej bieliźnie. Doskonale kadrowane i zakomponowane, operujące fantastyczną gamą nasyconych, świeżych barw, czasem dają efekt czystej, nieprzedstawiającej abstrakcji. Jak pisze Agnieszka Szewczyk (1) „ w cyklu Nightflight to Venus autor bardziej niż na akcesoriach intensyfikujących erotyczne doznania skupia się na kobiecym ciele, które przyobleczone w neonową bieliznę, kadrowane w nieoczywisty sposób kieruje nasze skojarzenia ku podmorskim światom” . Cykl „przywołuje ekskluzywne wydawnictwa rejestrujące niezwykłe zjawiska przyrodnicze i atlasy rzadkich a pięknych okazów fauny.” (1). Przy czym, trzeba podkreślić, że estetyzacja kobiecego ciała nie jest tutaj kamuflażem, czy „siatką maskującą” dla zawartej w nich erotyki.  W każdym ze zdjęć jest ona obecna, bardzo wyraźnie – zmysłowa, smakowita, słodka, radosna i niewinna.

Agnieszka Szewczyk:” To (raczej) nie jest queer”, magazyn internetowy Widok #5 2014