1992 1993 1994 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005
2006 2007 2008 2009 2011 2012 2013 2014 2015 2016 2017 2018

 19.04.16 Piotr Korzeniowski „Puls”

„Struktury ulotne – trzcina”

 Podstawą  ideową  tej  kompozycji  są zagadnienia„populacji”, „generacji”, „społeczności”. W gruncie rzeczy idea jest prosta i sprowadza się do poszukiwania elementów, potwierdzających tezę, że podobne, powtarzające się elementy rzeczywistości, występujące w grupie, w masie w przedziwny i fascynujący sposób się porządkują, tworząc rodzaj struktury zorganizowanej. Tajemnicą, przynajmniej dla mnie są przyczyny i siły, które ten proces uruchamiają. Taką właśnie strukturę określam mianem „populacji, „generacji” czy wręcz „społeczności”, gdyż oprócz tego, że składa się ona z masy podobnych elementów to jeszcze wiąże je na innym, wyższym poziomie szczególny rodzaj spoiwa, jakim  jest  relacja  i  współzależność.  Proces,  który wiąże, porządkuje i hierarchizuje elementy jest moim zdaniem wszechobecny i uniwersalny, choć nie należy do ewidentnych i łatwych do zaobserwowania. Dlatego nie odnoszę tych procesów jedynie do przestrzeni społeczności ludzi, ale z uporem maniaka doszukuję się ich również w sferze fauny i flory, a także w procesach fizycznych i innych, jakim podlega generalnie cała materia – ożywiona i nieożywiona. Dlatego dla mnie las, trawa, trzcina, pasmo górskie, czy pustynia składając się na swoisty ekosystem wzajemnych powiązań i  zależności  elementów  w  nim uczestniczących,  tworzy  też rodzaj „społeczności”, „generacji” czy „populacji”…

Obiekt, kompozycja „Struktury ulotne – trzcina” jest rodzajem prostej, surowej wizualnej metafory procesu, który sprawia, że zbiór podobnych, choć nie identycznych elementów organizuje się w populację czy społeczność. Spoiwem, hierarchizującym pojedyncze witki trzcinowe / rurki jest element „innej materii” (biel jako synonim światła) w każdej witce, który w grupie wszystkich elementów składa się na formę białej bryły geometrycznej, jakby zawieszonej czy lewitującej w przestrzeni. Światło, bryła świetlna idealnie pasuje, jako wizualny ekwiwalent siły, czy procesu hierarchizującego, harmonizującego, który jest w swej istocie prosty, choć nieuchwytny, efemeryczny, nie ewidentny, ale znaczący i w pewien sposób uniwersalny…  To on sprawia,  że  pojedyncze „witki trzcinowe”,  zaczynają   tworzyć „zorganizowaną społeczność”, strukturę uhierarchizowaną i uporządkowaną poprzez spajającą je ideę – czyli coś istotnego i ulotnego jednocześnie.

Piotr Korzeniowski
Kraków, 16.09.2014